NLPZ (niesterydowe leki przeciwzapalne)

Co nowego Fora Leczenie Leki NLPZ (niesterydowe leki przeciwzapalne)

  • This topic has 6 odpowiedzi, 4 głosy, and was last updated 3 years temu by pemo.
Viewing 7 posts - 1 through 7 (of 7 total)
  • Autor
    Wpisy
  • #41280
    KrzyK
    Keymaster

    Fajny artykuł porównawczy, z podbudową dotyczącą mechanizmów działania:
    https://podyplomie.pl/publish/system/articles/pdfarticles/000/010/926/original/Strony_od_MpD_2011_06-8.pdf?1468413173
    A jakie Wasze doświadczenia?
    Nowości?
    Jak komuś mało teoretycznej podbudowy jak się rozpędzają procesy zapalne w organiźmie i co z nimi da się zrobić… to jeszcze do poczytania to:
    http://www.czytelniamedyczna.pl/30,mediatory-ogolnoustrojowej-odpowiedzi-zapalnej-znaczenie-w-praktyce-klinicznej.html

    #41281
    Michal
    Participant

    Niezły pakiet danych;)
    To może pozwolę sobie nawiązać do NLPZ-tów w innym, poruszanym już na forum kontekście-
    Po wdrożeniu leczenia biologicznego odstawiłem NLPZty. Leci 3 rok. Monitoruje stany zapalne (wskaźniki). Staram się też skrupulatnie monitorować i testować zakresy ruchu jak i widok stawów w obrazie RTG. Bez zmian/pogorszenia. Pamiętam, że na forum rozmawialiśmy o zaleceniach równoległego stosowania NLPZ-tów z leczeniem biologicznym. Że niby NLPZ-ty pomagają w hamowaniu dyskretnych zmian zwyrodnieniowych postępujących mimo leczenia biologicznego. Niczego więcej ani niczego nowego w tym temacie nie znalazłem. Może ktoś coś? Jakieś doświadczenia z NLPZ w tym kontekście?

    • This reply was modified 3 years, 1 month temu by Michal.
    • This reply was modified 3 years, 1 month temu by Michal.
    #41285
    Michu86
    Participant

    dobrze widzieć waszą aktywność Panowie (przynajmniej w internecie ;)) O NLPZ zawsze warto poczytać, mogli by opracować w końcu jakiś diclo co by tak po brzuchu nie dawał, bo póki co to tylko jako dicloberl retard najlepiej się sprawował hihi
    Michał : co do tego hamowania kosciotworzenia (nie tylko o zwyrodnienia tam chodzilo) przez NLPZ to były udokumentowane badania, więc należy w to wierzyć (nie pamietam o jakich nlpz głównie byla mowa),u niektórych pacjentow rzeczywiście dochodzilo do zmniejszenia progresji w stawach. Nie od dzis wiadomo, ze kazdy z nas jest inny i inaczej odczuwa skutecznosc leków. Nie wiesz jak byś się czuł i funkcjonował, gdybyś przez ostatnie 3 lata, oprócz biologii jadł stale NLPZ 🙂 póki się nie sklonujesz i nie porównasz, to się nie dowiemy 😆 Czytalem kiedys, ze rzetelne zobrazowanie początku tworzenia się konkretnego syndesmofitu
    nie jest wcale takie proste,przez to trudno jest ogolnie monitorować skuteczność leczenia (a o to głównie się rozchodzi) . Pozostają nam własne odczucia, oby to nie bylo za malo jednak. Oglądałem wywiad z prof Brzoszko, powiedział: 1.Pacjent dobrze leczony reumatologicznie nie daje się rozpoznać otoczeniu. 2.Pacjenci reumatologiczni są bardzo niezdyscyplinowani co do przyjmowania leków 😉
    Przyznaję się , ze też zrezygnowalem z przewleklego przyjmowania NLPZ podczas biologii. Pewnie,dlugofalowo to błąd, ale trudno. Póki co cieszę się zmniejszeniem dolegliwości bólowych o 80%, oraz rewelacyjnym przodopochyleniem przy wiazaniu butów.Tego nie dostałem nigdy od NLPZ-ów.Za to dostawalem bóle brzucha, masakryczną potliwość itd. Włączam je dopiero, przy przeziebieniu lub gdy się przeforsuję podczas aktywności sportowej, bądź w ogródku. Paradoksalnie dzięki chorobie i jej konsekwencjach w postepowaniu ze swoim ciałem , mogę się pochwalić lepszą kondycją i zwinnoscią, niż większość moich zdrowych rówieśników w pracy hihi
    Mam nadzieję, że reumatologia będzie się rozwijać, a nas jednak za bardzo chorobska nie poskladają w przyszlosci. Pozdrawiam

    #41288
    Michal
    Participant

    Nie wiesz jak byś się czuł i funkcjonował, gdybyś przez ostatnie 3 lata, oprócz biologii jadł stale NLPZ 🙂 póki się nie sklonujesz i nie porównasz, to się nie dowiemy

    to fakt. Ale nie wiem też co działoby się z moim żołądkiem i pozostałymi podrobami gdybym równolegle 3 lata żarł nlpz-ty. W odczuciu u mnie bilans na plus więc nie będę kombinował.

    Pozostają nam własne odczucia, oby to nie bylo za malo jednak.

    gdy do własnych odczuć dodasz w miarę systematyczne monitorowanie obrazem to chyba już wszystko jest pod kontrolą. No chyba, że mówimy o możliwych, potencjalnych, hipotetycznych, utajonych zmianach wyprzedzających odczucia i widzialną w RTG sklerotyzację;)

    Przyznaję się , ze też zrezygnowalem z przewleklego przyjmowania NLPZ podczas biologii. Pewnie,dlugofalowo to błąd,

    to samo mógłbyś powiedzieć o długofalowym przyjmowaniu NLPZtów. I śmiem twierdzić że w tym przypadku miałbyś dowody na szkodliwość działania. Z tego co piszesz to już tego doświadczyłeś.
    Pamiętajmy, że nie żyjemy 800 lat…
    Pozdrawiam!

    #41305
    pemo
    Participant

    Oki doki a jaki nlpz polecacie jako najlepszy? Kiedyś przyjmowałem coś z grupy chyba COX 2.. bodajże tak to się pisało…

    #41307
    Michal
    Participant

    z moich doświadczeń i z tego co czytam w testach to meloxicam chyba jest najbezpieczniejszy (handlowo różnie nazywany np.: movalis, aglan, opokan)
    raczej 15 mg jednorazowo raz na dobę.
    osobiście używam doraźnie jak coś nadwyrężę podczas ćwiczeń ( wtedy 3-5 dniowa kuracja)
    przewlekle też ponoć najkorzystniejszy ale wtedy warto brać jakiś prazol osłonowo (pisane o tym było dużo-doczytaj na forum)

    #41309
    pemo
    Participant

    Senkjo fery mucz:)

Viewing 7 posts - 1 through 7 (of 7 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.