ZZSK

Co nowego Fora Ogólne Pierwsze kroki ZZSK

This topic contains 2 odpowiedzi, has 2 głosy, and was last updated by  Żanecisko 1 miesiąc temu.

Viewing 3 posts - 1 through 3 (of 3 total)
  • Autor
    Wpisy
  • #41370

    Żanecisko
    Participant

    Witam wszystkich,

    mam 35 lat i od bardzo dawna problem z diagnozą, co tak w ogóle się z moim ciałem dzieje. Pierwsze bóle krzyża i stawów biodrowych pamiętam jeszcze z dzieciństwa (w tamtych czasach trudno było o specjalistów, zwłaszcza jak się mieszkało na wsi, a lekarz rodzinny twierdził, że mi nic nie jest). Dopiero od kilku lat szukam…
    Niedawno trafiłam na reumatolog, która “na próbę” dała mi movalis, niestety po 3 tygodniach stosowania muszę przestać brać, ponieważ mam silne bóle żołądka, brzucha ( już wcześniej miałam problem z nadżerkami żołądka). Po odstawieniu leku zaczęło mi dokuczać znów ścięgno Achillesa, co do stawów jeszcze się nie odzywają (dopiero drugi dzień nie biorę leków). Chciałam się zapytać bardziej doświadczonych ZZSK (bo właśnie w tym kierunku jestem diagnozowana) jak to wyglądało u Was po odstawieniu leków? Jak szybko wróciły silniejsze bóle i sztywności? Z góry dziękuję.

    • This topic was modified 1 miesiąc temu by  Żanecisko.
    #41372

    Michal
    Participant

    Cześć,
    reakcje na NLPZty są różne. W ZZSK rzadko kiedy po innych lekach niż biologiczne występuje zupełny komfort. Zależy od stanu wyjściowego pacjenta. Najczęściej po prostu wyciszają objawy i pozwalają +/- funkcjonować bez bólu ale zasadnicze sztywności nie ustępują. O ile dobrze pamiętam u mnie po odstawce movalisu ból wracał po 2-3 dniach.
    Przy braniu NLPZtów dłużej, w celu złagodzenia wpływu na bebechy należy wspomagać się lekami osłonowymi (różne x -prazole).
    Pozdrawiam!

    • This reply was modified 1 miesiąc temu by  Michal.
    • This reply was modified 1 miesiąc temu by  Michal.
    #41375

    Żanecisko
    Participant

    Dziękuję za szybką odpowiedź ;). Na mnie movalis działał tak, że ból krzyża i bioder ustępował na kilka godzin (a ten, który powracał nie był już taki silny), sztywność raz była, raz nie. Największy plus to przespane noce :).
    A dzisiejszy ból ścięgna, szybko sprowadził mnie na ziemię. Pozdrawiam!

Viewing 3 posts - 1 through 3 (of 3 total)

You must be logged in to reply to this topic.