Witamina D a choroby reumatyczne

Co nowego Fora Leczenie Dietetyka Witamina D a choroby reumatyczne

This topic contains 6 odpowiedzi, has 5 głosów, and was last updated by  Waskird 1 rok, 11 miesięcy temu.

Viewing 7 posts - 1 through 7 (of 7 total)
  • Autor
    Wpisy
  • #40498

    KrzyK
    Keymaster

    Trafiłem na takie coś:
    http://www.termedia.pl/reumatologia/Suplementacja-witaminy-D-modyfikuje-przebieg-SLE-u-nastolatkow-i-mlodych-doroslych,21307.htmlwi
    artykuł sugeeruje że suplementacja wid D może złagodzić przebieg jednej z chorób reumatycznych.
    piszą m.in.:wiadomo, iż witamina D odgrywa istotną rolę w modulacji funkcji układu immunologicznego

    Widzę że można sobie określić poziom w organiźmie, ale też jest w wielu miejscach informacja że sporo ludzi ma niedobory wit D.
    http://www.labtestsonline.pl/tests/VitaminD.html?tab=5

    z drugiej strony:
    Wysokie stężenie witaminy D i wapnia może prowadzić do zwapnień i uszkodzenia niektórych narządów, np. nerek lub naczyń krwionośnych, ponieważ organizm próbuje obniżyć poziom wapnia we krwi odkładając fosforan wapnia w narządach.
    No tego byśmy nie chcieli, bo generalnie ZZSK prowadzi do odkładania zwapnień np. w kręgosłupie.

    Generalnie nie jestem fanem suplementacji, a tu mam dodatkowy dylemat. Są doniesienia że sporo ludzi ma niedobory i do tego że mogą one pogarszać pracę układu immunologicznego , a z drugiej strony i tak sie juz ZZtom sporo tego odkłada. Fajnie byłoby nie zintensyfikować tego procesu 😉
    Ktoś kombinował już w tym temacie?

    #40499

    Paula
    Participant

    Bardzo mnie ciekawi czy suplementacja tej witaminy ma jakikolwiek sens. Bo z drugiej strony nie znam nikogo kto miałby jej za wysoki poziom. Za niski ma prawie każdy kto pokusił się o badanie. Ja nie badałam w każdym bądź razie.

    #40509

    orochao
    Participant

    Mnie wyszło poniżej 15. Norma powyżej 30. Suplementuję się 4000-5000 jednostek.
    Sens suplementacj JEST wątpliwy i już, organizm umie się adaptować. Zdecydowałem się jednak posłuchać doktorów. Nie wiem, czy dobrze, ale pocieszam się, że raczej sobie nie zaszkodzę. Latem się zbadam, jeśli nie zapomnę i przerwę suplementację.

    #40512

    Michal
    Participant

    Mam w normie więc nie kombinuję z suplami. Ale piszą, że przedawkowanie raczej nie grozi niczym. W ZZ zwapnienia raczej odzapalne niż wynikające z nadmiaru D ( hiperkalcemia czy jak jej tam).
    Cukru mnie żreć i powinno być OK;) I to nie tylko z cukiernicy czy ciacha ale i chleba powszedniego, makaronu czy innych ziemniaków…wszystko to nasz cudowny reaktor przerabia na glukozę. A działanie prozapalne tejże nikt nie kwestionuje nawet w meinstrimie już. Większość nowotworów zaczyna być postrzeganych jako choroby metaboliczne. Alzheimera zaczynają nazywać powoli cukrzycą typu 3…
    A gdy od węglowodanów się odchodzi to chcąc nie chcąc zaczynamy wsuwać sporo D w rybach, sensownym nabiale, jajach i dobrych tłuszczach. Tą drogą staram się podążać i ją polecam. Howgh.

    #40523

    orochao
    Participant

    Cholera faktycznie!
    Pisałem kiedyś o “podstępnej kroplówce” cukrowej w naszym żarciu. Wyeliminowałem to całkiem. I jest efekt o którym piszesz. Grzebię po lodówce i ciągle jakieś filety z dorsza, wędzone makrele, śledzie, jaja, gzik, grzyby. Ciągle lecą ogórki kiszone i takaż kapusta.
    Smaki z dzieciństwa mi się przypominają.

    Oj daleko zabrnąłem w ten hamburgerowy świat.

    #40527

    KrzyK
    Keymaster

    Co do moich obaw w aktywizację zzta witaminą D poprzez stymulację układu odpornościowego – znalazłem info że być może moje obawy nie mają podstaw bo:
    za –
    http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/osiem-czestych-objawow-niedoboru-witaminy-d/nj3t0n

    Niedobór witaminy D osłabia układ odpornościowy, zwiększając ryzyko nie tylko przeziębień, grypy czy infekcji górnych dróg oddechowych, ale również zakażeń i chorób autoagresywnych (organizm atakuje własne zdrowe komórki), jak np. łuszczyca.
    …czyli może również ZZSK?
    Oczywiście źródło umiarkowanie naukowe 🙂

    #41024

    Waskird
    Participant

    od lat funkcjonowała informacja o możliwości zatrucia witaminą D w skutek przedawkowania kontaktu ze światłem słonecznym.
    Okazuje się, że przyczyną obserwowanych w przeszłości problemów była zła jakość produkowanej syntetycznie witaminy D.
    Drugim spostrzeżeniem w stosowaniu dużych dawek witaminy D jest konieczność uzupełniania diety o witaminę K2 (mk7 – taka ostatnio reklamowana) (inna niż K1). Witamina K2 “stymuluje” w organizmie prawidłową lokalizacje Wapnia (Ca) w kościach, zębach, w procesie pracy mięśni …. .
    Obecne problemy niedoborowe, obserwowane m.in. w postaci otyłości, upatruje się w stosowaniu maści blokujących opalanie skóry.
    Opalajmy się, natomiast osoby z niedoborami witaminy D opalają się na czerwono. To wiem z ksiązki “zleconej” przez żonusie.

Viewing 7 posts - 1 through 7 (of 7 total)

You must be logged in to reply to this topic.