Synowektomia kolana

Co nowego Fora Leczenie Szpitalne Synowektomia kolana

Viewing 15 posts - 16 through 30 (of 34 total)
  • Autor
    Wpisy
  • #33032
    orochao
    Participant

    Widzę, że się rozbisurmaniłem, wybacz.

    Naprawdę podadzą Ci jakiś lekko promieniotwórczy izotop, który będzie “świecił” i da ostry obraz granic tkanek. Ostrzejszy niż ten ultradźwiękowy w USG. Oczywiście będzie do tego potrzebny odpowiedni czujnik, zespół czujników, jakaś matryca (jakieś CCD), która ten obraz odbierze i wyświetli chirurgowi na ekraniku. Myślę, że ten chirurg go ma, bo inaczej to nie wiem…

    Chyba, że już ci ten izotop dawno wstrzyknęli, zrobili fotki, i będzie robił offline… niee, to wtedy by musiał jednak mieć te USG.

    #33030
    orochao
    Participant

    Może dadzą Ci taki izotop, że wszystko będzie świecić przez skórę… Nie zapomnij włożyć ołowianej bielizny.

    #33029
    kasianka
    Participant

    Idę w piątek na synowektomię radioizotopową … “lepszego” kolana. Jakoś nie mam przekonania, tym bardziej  że mnie nie boli ostatnio.. no ale maziówka ma 8mm więc to pewnie kwestia czasu. A jak się zrobi cysta (tak jak w drugim) to już nie będzie szans. Więc się zdecydowałam choć wątpliwości duże (zwłaszcze że jakoś mi się wydaje, że jak kolano spuchnięte to jakoś łatwiej im się dobrze “wbić” a moje spuchnięte dziwnie nie jest )

    no i zdziwiło mnie, że podając ten izotop nie robią usg. Miałam dość często punkcję kolana , ale zwykle jednak pod usg. No ale pewnie panikuję. 

    #33039
    kasianka
    Participant

    no też nie przepadam za punkcjami.. . Pęknięta cysta ( i punkcja łydki) to też niefajna sprawa..Moja reumatolog określiła to jako “pewien dyskomfort”- uśmiałam się do łez

    #33040
    asia.szym
    Participant

    Kasiu, chyba nie znam osoby, która by lubiła punkcję  

    U mnie jeśli wody w kolanach jest mniej niż 100 ml to da się przeżyć, jeśli lekarz dobrze wykona punkcję to nie boli, a jeśli źle to najwyżej tylko krzywię się lekko z bólu. Zaś jeśli wody jest powyżej 200 ml, czyli maksymalnie napełniona to ból jest koszmarny podczas punkcji.

    Współczuję, że masz cystę, jeszcze w dodatku woda w łydce się zbiera ;/ A czemu tak? Za długo wytrzymałaś z wodą w kolanie, że woda powędrowała niżej czy jak?

    Tak mi się przypomniało, czy u Was w rodzinie ktoś miał podobny problem jak ty?

    Bo u mnie to jest chyba genetyczne, mój ojciec w wieku 30-40 też miał nawracające wysięki w stawach kolanowych, ale od kilkunastu lat ma spokój, tak specjalnie się nie leczył, miał kilkanaście razy punkcję i brał jakieś sterydy,  i zniknęło jak rękę odjął. Mój dziadek ze strony mojego ojca również miał wysięki w stawach kolanowych, miał jakąś operację stawu to przeszło. Tylko ja mam chyba najgorszy przypadek ;/ Tak sie zastanawiam, czy po prostu jest to dziedziczne ;/

    Wydaje mi się, że wina problemów ze stawami u mnie jest także wrodzone płaskostopie, choć mój brat ma gorsze płaskostopie niż ja to nie ma problemów ze stawami kolanowymi.

     

    The author has edited this post (w 03.12.2014)
    #33041
    kasianka
    Participant

    Myślę, że cysta pękła bo ciśnienie w kolanie było za duże.. ściąganie generalnie niczego nie zmieniało, prócz chwilowej ulgi.. no chyba że jednocześnie sterydek mi zapodali -wtedy 3 tygodnie spokoju. 

    U mnie w rodzinie nikt nie miał problemów reumatycznych, ale myślę, że oprócz skłonności genetycznych znaczenie ma mnóstwo innych czynników. Prawdą jest ,że mi zawsze było gorąco, nigdy nie chodziłam w zimowych butach ani kurtkach, plus szwendanie się i sypianie pod namiotem (byłam harcerzem), spływy kajakowe, rajdy itp. Myślę, że trochę mi się stawy “odwdzięczają” za tę beztroskę a może nawet głupotę Poza tym zawsze byłam zdechlak, miałam częste anginy, zajęte zatoki, astmę plus teraz duży stres i zaburzenia hormonalne..

    #33042
    asia.szym
    Participant

    No tak. A mnie zawsze było za to zimno, w LO to już w ogóle, wiecznie marzłam, dłonie praktycznie sine zawsze miałam , w stopach też marzłam – i też przez to często się przeziębiałam, zwykle katarek i ból gardła. Podobno to wina zbyt niskiego ciśnienia. Niektórzy żartowali, że mąż za mało miłości mi daje 😛

    A wracając do tematu o ile dobrze pamiętam jutro masz izotopy?

    Kciuki u palców i nóg zaciśnięte. Napisz potem jak się czujesz i jak poszło w ogóle.

     

    #33043
    kasianka
    Participant

    Dzięki trochę się obawiam (pisałam o tym wyżej) ale ..będzie dobrze (oby nie gorzej niż jest)

    Odezwę się. Podobno po południu mnie wypuszczą..

    #33044
    orochao
    Participant

    Knykcie już mi pobielały od trzymania kciuków.

    #33045
    kasianka
    Participant

    wyluzuj Oro, to dopiero jutro 😛

    #33046
    kasianka
    Participant

    Jestem po.. trochę  w szoku. Zabieg praktycznie bezbolesny.Najpierw znieczulają, potem podają cytrynian itru (do dużych stawów, do mniejszych erb i ren), potem diprophos i sól fizjologiczna, żeby “zamknąć” otwór po igle… Nie było usg, żadnych badań, żadnego obrazowania “przed” i żadnego “po” co mnie już całkiem zdziwiło (niby miało być…) Mam nadzieję, że przynajmniej nie będzie gorzej.. bo już dwa tygodnie kolano nie bolało, a teraz boli (no ale to w sumie nie dziwne, mam żródło beta w stawie…)

    #33047
    kasianka
    Participant

    kasia czy Ty miałaś jakieś czarne kropki w miejscu wkłucia? zdjęłam opatrunek i je właśnie zobaczyłam..niby zawsze miałam ślad po punkcji ale ten jest jakiś ciemniejszy:( aha i jak szybko się z tym kąpałaś? w sensie zamaczałaś? robiłaś opatrunek?

    The author has edited this post (w 05.12.2014)
    #33048
    asia.szym
    Participant

    Kasianka, nie przypominam sobie, żebym miała coś czarnego w miejscu ukłucia i żebym czymś się niepokoiła. Rana była normalnie czerwona. Może twoja krew jest taka ciemna i taka twoja uroda?

    Z tego co pamiętam unikałam przez około tydzień namaczania kolana, więc uważałam bardzo, żeby woda tam nie polała. Opatrunek nosiłam chyba jakies 1-2 tygodnie, bo przez ten czas stawy są osłabione i podczas chodzenia czuło się dyskomfort. Ja tak przez miesiąc czułam dyskomfort, potem po miesiącu zaczełam ćwiczyć mięsnie nóg to już wróciło do normy. Dopiero tak po około pół roku mogłam już maksymalnie skinać kolano.

    Ja przed samym izotopem miałam zrobione USG i wywiad u lekarza od medycyny nuklearnej. Potem po kilku miesiacach miałam kontrolę to zrobiono USG. 

    The author has edited this post (w 06.12.2014)
    #33049
    asia.szym
    Participant

    Jak tam samopoczucie, kasianka? Jak kolano?

    #33050
    kasianka
    Participant

    W miarę dobrze Asia W każdym razie nie gorzej niż przed synowektomią 😛 tak jak pisałam to kolano mi za bardzo nie dokuczało ale lekarka twierdziła, że maziówka jest za gruba więc zdecydowałam się na zabieg (zanim cysta pęknie )

    Trzy dni po zabiegu nie prostowałam nogi, potem jak zaczęłam to strasznie mi skrzypiało to kolano (wymyśliłam sobie że to obumarła maziówka się łuszczy :P). po kolejnych dwóch dniach już było normalnie. 

    Nie chcę zapeszać, ale chyba arava na mnie działa.. od trzech tygodni prawie chodzę bez kul, wody w kolanie (drugim) niewiele

Viewing 15 posts - 16 through 30 (of 34 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.