Głodówka lecznicza, jako samooczyszczenie, …

Co nowego Fora Leczenie Dietetyka Głodówka lecznicza, jako samooczyszczenie, …

This topic contains 97 odpowiedzi, has 23 głosy, and was last updated by  kasianka 3 lat, 11 miesięcy temu.

Viewing 8 posts - 91 through 98 (of 98 total)
  • Autor
    Wpisy
  • #37001

    anka.skakanka
    Participant
    orochao:

    Działam od poczatku marca na zasadach, o których pisałem w lutym…

    Główną modyfikacją jest to, że nie robię żadnej głodówki w sensie dosłownym – przecież to tylko narzędzie – ale uruchamiam odzywianie wewnętrzne poprzez długotrwały wysiłek o umiarkowanym natężeniu, czyli moje “glodowki” trwają około 2-2,5h i robię je co 2tygodnie. Biegnę przez 3-3,5h z Hr (tętno) 145-155ud/min. Wyraźnie czuć fazę “kończącego się cukru” po ok. 1h, zatem pozostały czas biegu to spalanie głównie tłuszczu i – co daj Boże – trochę śmieci. Trochę to zabawne, ale nie przypuszczałem, że tak wyraźny będzie efekt… zapachowy. Naprawdę dopiero po tygodniu “zaczynam się czuć”. Bardzo chętnie pociągnę jakiś dłuższy bieg, mam nadzieję, że będzie okazja. Zmieniłem też swój trening, cały tydzień po akcji odtruwania poświęcam na regenerację, żadnych akcentów, dużo ćwiczeń w odciążeniu, trochę rozciągania, relaksacji itd.

    Z piciem dużej ilości wody bywa różnie, myślę, że jest lepiej, niż kiedykolwiek. Dodałem lemoniadę, czyli wodę z sokiem z cytryny, słodzę ją czasem 0,5%.

    Zakończyłem niechcianą przygodę z cukrem. Został tylko ten w kawie i lemoniadzie. Bez soków, keczupu, musztardy, drożdżówek, kiełbas z cukrem, sosów itp. Zwykłych slodyczy właściwie nigdy nie jadłem.

    Jeśli zaś chodzi o właściwe środowisko reakcji – wiecie, zakwaszenie, alkalizacja, kwasowość i zasadowość to cztery różne pojęcia – przypilnowałem raczej jakości samych reaktorów, błon komórkowych – dwa miesiące jadłem pastę budwig jako jeden z posiłków w pełnym wymiarze (90ml oleju, 100g twarożku i 100ml jogurtu) każdy z tych posiłków odebrałem jako poważne wyzwanie trawienne, wymagające odpowiedniego nastawienia i dyscypliny. Przede wszystkim, nie zaspokaja głodu, choć to 1000kcal, a trzeba być fest głodnym, żeby to wchłonąć, ale nie można nawet bananka na deser zjeść, bo to zamorduje żołądek, domyślam się mechanizmu, ale nie ma sensu tu go obrazować. Jestem już na jednej łyżce dziennie i dobrze .

    Jakie wyniki? OB90, CRP25 – nic się nie zmieniło. Dobrze, że się ustabilizowało i już od stycznia waha się w obie strony, a nie tylko rośnie.

    Subiektywnie jestem w bardzo dobrej formie, nic mnie nie boli, dobrze śpię, poprawiam wyniki…

    Byłem u mojego pierwszego reumatologa po skierowanie na biologię (na 12 lipca, jestem zdecydowany spróbować, co mi tam, weryfikację przeszedłem), znów zrobił mi “pomiary” i powiedział, że kiedyś, gdy był młodym lekarzem, to miał takiego pacjenta, ktory podobnie radził sobie i zzsk było widać tylko na rtg. Pocieszył mnie, że i tak zesztywnieję i że biologia nie pomoże. Pośmialiśmy się, pożartowaliśmy, dał mi skierowanie, o które poprosiłem, dolożył kriokomorę, a ja nie skorzystałem. Takie tam…

     

    Oroacho jestem pod wrażeniem Twoich poczynań, serio.

    W tej paście Budwig jest olej lniany, prawda? Ponieważ nie mogę nabiału to może zaaplikuję sobie sam olej, niektórzy chyba tak to praktykują, prawda? Jakiego dokładnie oleju używasz?

    Ciekawe, że tak dobrze się czujesz a na papierze wygląda to inaczej U mnie na razie jest odwrotnie, OB i CRP wróciło do normy a ja dalej ledwo kuśtykam Sama nie bardzo sobie z tym radzę, mam nadzieję, że pod okiem nowego lekarza pójdzie to już we właściwym kierunku. 

    Zdrówka!

    #37000

    anka.skakanka
    Participant
    Kuleczka:

    anka.skakanka:

    Zdecydowałam się na dietę dr Dąbrowskiej, jestem na niej od tygodnia, czuję sie dobrze, kryzysów ozdrowieńczych na razie brak, cudów ozdrowieńczych również nie odnotowałam

    Anka.skakanka jak będziesz mogła to daj znać jak czułaś się po dwóch tygodniach stosowania tej diety. Słyszałam, że podobno ktoś dzięki diecie Dąbrowskiej nie potrzebował wcześniej koniecznej endopotezy st. biodrowego. Staw sam się “uleczył”. Nie wiem czy rzeczywiście dieta może zdziałać takie cuda, ale również się nad nią zastanawiam, tym bardziej, że teraz podejrzewają u mnie jeszcze cukrzycę (co jeszcze się przypałęta do mnie?! ).

    W każdym razie zastanawiam się nad tą dietą, czekam tylko aż będę brała mniej leków, bo póki co za dużo do odstawienia by było. No i chcę reumatolog o to spytać.

    Będę więc wdzięczna jak dasz znać czy ta dieta subiektywnie Ci pomogła czy też nie

     

     

    Kuleczko, jestem w 4 tygodniu diety Czas leci a ja daję radę radę więc postanowiłam sobie przedłużyć czas głodowania  

    Czuję się na diecie bardzo dobrze, ogólnie, w jelitach, wreszcie lekko i przyjemnie

    Niestety, na moje kolano to nie działa, przynajmniej na razie, wręcz przeciwnie pogorszyło mi sie w 13 dniu stosowania diety. Myslę, że to nie przez dietę jednak, ale fakt, że wysięk mam już od 5 miesięcy, noga za bardzo obciążona, za mało się ruszam i nie pomagam..

    Troche się tym wystraszyłam, bo do diety podeszłam na lekach, nie wiedziałam co z dawką. Najpierw sobie pomyslałam – kryzys ozdrowieńczy, ale problem mam do dziś tj. 24 dzień diety i nie wygląda to ani ciut lepiej. Wczoraj skonsultowałam to z lekarką, która wspomaga leczenie tą dietą, doradziła mi zakończenie diety – głównie na bardzo niską masę ciała, bo mam sporą niedowagę w tej chwili, a na tej diecie wiadomo, traci sie kolejne kilogramy. Doktor zaleciła mi żywienie na diecie roślinnej, bezglutenowej – czyli to co ma Kasia – bez nabiału, mięsa, jaj.. To na jakiś czas. Potem zobaczymy, będę się u niej leczyć od teraz i zobaczymy co dalej.

    Biorę Trexan, który mi pomógł na inne stawy, na kolano nie więc dostanę steryd jednorazowo. Trexan mam kontunuować + trochę suplementów dostałam.

    To chyba tyle u mnie. Wiem, że są osoby, które nie raz stosowały już tę dietę, po max. 6-tyg. i dłużej, dopiero po kilku razach następowały u nich poprawy ze zdrowiem, bo po jednorazowym 2 tyg. wydarzeniu to poważniejsze choroby nie poddają się niestety. Można sobie robić taki post 2x w roku. W międzyczasie ważne jest aby odżywiać się tak jak zaleca dr Dąbrowska, z postami przypominającymi, bo jeśli wróci się do starych nawyków to wszystko na nic.

    Rozpisałam się

    #37006

    Michal
    Participant

    olej lniany powinien być jedzony na zimno czyli nie do smażenia. Ale spokojnie można go wlać do zupy w ilości, która nie zabałagani smaku lub np. polać ziemniaki z koperkiem (gorące). Nic mu nie ubędzie z właściwości w takich opcjach.

    Co do pasty twarogowej czyli budwigowej idzie o to że “białka siarkowe zawarte w białym serze powodują, iż wiązania nienasycone kwasów tłuszczowych stają się bardziej stabilne i nie rozpadają tak szybko. Poza tym połączenie kwasów tłuszczowych i białek siarkowych, ułatwia transport oraz przetwarzanie tłuszczów w organizmie”. Tak to tłumaczą.

     

    Jest jeszcze jedna ważna informacja: olej można zamrozić wtedy stopuje się jego termin zdatności do spożycia. Nie traci w ten sposób właściwości. Ja kupuję kilka litrów  z czego większość ładuje do zamrażalnika i “odpalam” jak jest zapotrzebowanie.

    Szukajcie oleju lnianego w lokalnych tłoczniach. Często mają w ofercie świeży olej za bardzo niską cenę. Kilkukrotnie niższą niż w oleofarmie. To dobra firma i dostarcza towar profesjonalnie ale przebitkę mają sporą.

    Ja kupuję np. tu:

    http://www.skolej.pl/

     

    The author has edited this post (w 12.06.2015)
    #37005

    gocha3
    Participant

    Kasianko ja z olejem lnianym robię sos do sałatek, czyli olej, przyprawy i ocet winny. Całkiem dobrze smakuje. Pytałam ostatnio przedstawiciela z oleofarmu, czy koniecznie trzeba ten olej jeść z twarogiem i powiedział że ten ser jest zalecany ze wzgledu na neutralizacje smaku. Jego poprzedniczka twierdziła że z nabiałem lepiej się wchłania. Do końca nie wiem jak to jest. Ja jeszcze dodaje go do pasty jajecznej czy rybnej, ale u Ciebie to odpada. Zawsze możesz polać nim warzywka.

     

    #37004

    kasianka
    Participant

    anka a jakie suplementy? I co z kaszami np? strączkowymi? masz to jakoś powoli wprowadzać? A zalaciła CI zrobienie testów na nietolerancję? 

    mój olej lniany za chwilę się przeterminuje w lodówce jakoś się nie mogę przełamać..możę spróbuję go jakoś do sałatak dodawać albo…albo nie wiem co

    Ja niestety bez 4 mg metypredu nie funkcjonuję… właśnie stoi przede mną 5 opakowań prawie pustych  bo spanikowałam że się skończył i grzebię po szufladach pracowych…

    A moja dieta…no teraz to szaleństwo bo warzyw i owoców dużo ale …włosy i paznokcie to koszmar jakiś, włosy się sfilcowały paznokcie złuszczyły… nie wiem czy pisałam że zaczęłam suplementować tzn witamina C, witamina K, probiotyk, witamina D no i msm czeka bo miarkę zgubiłam…

    #37007

    orochao
    Participant
    kasianka:

    …włosy i paznokcie to koszmar…

    Po tym pokoście lnianym mam lśniącą sierść.

    A zapach ma podobny… mój tato jest cieślą, dzieciństwo spędziłem w stolarni, czymś takim impregnowało się dolne odcinki futryn drzwi zewnętrznych.

    #37008

    anka.skakanka
    Participant
    kasianka:

    anka a jakie suplementy? I co z kaszami np? strączkowymi? masz to jakoś powoli wprowadzać? A zalaciła CI zrobienie testów na nietolerancję? 

    mój olej lniany za chwilę się przeterminuje w lodówce jakoś się nie mogę przełamać..możę spróbuję go jakoś do sałatak dodawać albo…albo nie wiem co

    Ja niestety bez 4 mg metypredu nie funkcjonuję… właśnie stoi przede mną 5 opakowań prawie pustych  bo spanikowałam że się skończył i grzebię po szufladach pracowych…

    A moja dieta…no teraz to szaleństwo bo warzyw i owoców dużo ale …włosy i paznokcie to koszmar jakiś, włosy się sfilcowały paznokcie złuszczyły… nie wiem czy pisałam że zaczęłam suplementować tzn witamina C, witamina K, probiotyk, witamina D no i msm czeka bo miarkę zgubiłam…

     

     

    Kasia, suplementuję D3 i B12, bo ona podobno po diecie dr D jest zwykle obniżona

    poza tym jeszcze tutaj mam zapisane Vitabiosa i Luprirol, coś z nich to chyba probiotyk ale jeszcze nie ogarniam wszystkiego, tyle tego było na pierwszej wizycie, na razie najważniejsze sprawy..

    ..bo niestety mam pogorszenie.. ale żeby nie zaśmiecać tutaj, dodam post na swoim wątku czyli tutaj: http://zzsk.mixxt.pl/networks/forum/thread.367438

    poza tym moję jeść kasze bezglutenowe, płatki owsiane bezglutenowe, strączki też, mam całe zalecenie co i jak, co jeść, co nie, ja często co jeść, na wszelkie sposoby, doktor jest bardzo dobrze zorganizowana i ma przygotowane takie opisy, wprowadzać będę powoli, bo wychodzę dopiero z diety dr D, tesy na nietolerancje też zaleciła, ale ja już wcześniej je wykonałam, mam oczywiście z diety wyłączyć to czego nie toleruję 

    #37009

    kasianka
    Participant

     No Oro ja w dzieciństwie marzyłam żeby stolarzem zostać.. może jedak otworzę ten olej jak twierdzisz że sierść po nim fajna 😛 bo wyglądam jak Alicja Majewska

     

    anka no czytałam u Ciebie o nóziach..Ja już dłuższą chwilę bez punkcji..niestety jakieś dziwne przebarwienie zrobiło mi się na tej łydce punktowanej.. i nie złazi już 3 miesiące. Nie martwi mnie to oczywiście ze względów estetycznych, raczej niepokoi..

    Dietę trzymam ciągle rygorystycznie.. no prawie. przedwczoraj zjadłam dwa ziemniaki:( i nie wiem czy to przypadek (podoga- deszcze) czy faktycznie te ziemniaki (???) ale kolana zapuchły po kilku godzinach..

Viewing 8 posts - 91 through 98 (of 98 total)

You must be logged in to reply to this topic.